<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2"?>
<rss version="2.0">
<channel>
<title>Way To Caradhras</title>
<link>http://www.caradhras.pun.pl</link>
<description> Way To Caradhras</description>
<language>pl</language>
<docs>http://backend.userland.com/rss</docs>
<item>
<title>Dom Elronda</title>
<link>http://www.caradhras.pun.pl/viewtopic.php?pid=56#p56</link>
<guid isPermaLink="false">56@http://www.caradhras.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<p class="center"><strong>Encaitar</strong><br />Malvir stanął jak wryty, gdy zza niego pomknęła strzała i spłonęła w mgnieniu oka zbliżając się do Balroga. To elf z Mrocznej Puszczy, Encaitar, dobył swego łuku i szył pociskami prosto w demona. W końcu zorientował się, że nic mu nie robi.<br />-Cóż to za bestia, której nie sposób pokonać strzałą?! - krzyknął. - Wracaj do swojej otchłani!]]></description>
<pubDate>PiĹĄtek 5 GrudzieĹ</pubDate>
<comments>PiĹĄtek 5 GrudzieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Dom Elronda</title>
<link>http://www.caradhras.pun.pl/viewtopic.php?pid=55#p55</link>
<guid isPermaLink="false">55@http://www.caradhras.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<p class="center"><a href="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2dcf53324604c6ed.html" target="_blank" rel="nofollow"><img class="postimg" src="http://images24.fotosik.pl/300/2dcf53324604c6edm.jpg" alt="http://images24.fotosik.pl/300/2dcf53324604c6edm.jpg" /></a><br />ELORM<br /><br />- Tak, idźcie sobie! Zostawcie człowieka samego na pastwę bestii. W końcu ludzie i tak żyją mniej niż 100 lat. Po co się przejmować...?! - Krzyczał na całą sale nieświadom, że te nawoływania mogły skrócić jego żywot szybciej niż niedobór krwi w nogach. Oparł się głową o ścianę, przy której leżał unieruchomiony i myślał. Myślał o rzeczach, których nie zrobił, o tych, których zrobił i żałował, o tych, których nie żałował i o osobach, których już chyba nigdy nie spodka... Wtem zebrał w sobie siły i wyjąwszy swój sztylet zaczął tłuc ostrzem w kamienny blat w nadziei, że osłabi go wystarczająco by ten pękł na pół pod wpływem własnego ciężaru... &#8211; Innych pomysłów nie mam. &#8211; Powiedział sam do siebie jakby chcąc pocieszyć swoje sumienie i uspokoić myśli...]]></description>
<pubDate>Czwartek 4 GrudzieĹ</pubDate>
<comments>Czwartek 4 GrudzieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Dom Elronda</title>
<link>http://www.caradhras.pun.pl/viewtopic.php?pid=54#p54</link>
<guid isPermaLink="false">54@http://www.caradhras.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<p class="center"><img class="postimg" src="http://th09.deviantart.com/fs20/300W/i/2007/248/9/e/Balrog_by_highdarktemplar.jpg" alt="http://th09.deviantart.com/fs20/300W/i/2007/248/9/e/Balrog_by_highdarktemplar.jpg" /><br /><br /><p class="center"><span style="color: #800000"><strong>Elorm</strong></span><br />Wszyscy szamotali się dookoła jak oszalali, jednak nikt nie zwracał uwagę na nawołującego w agonii Elorma. Przygniecione nogi zaczynały ci już drętwieć, a potężny blat stołu nie dawał się za nic przesunąć.<br /><br /><p class="center"><span style="color: #800000"><strong>Malvir</strong></span><br />Nie zdołałeś dotrzeć do przygniecionego. Gdy tylko ruszyłeś w jego stronę, potężny język ognia strzelił ci przed oczami. Włosy stanęły ci dęba, a koniuszki brwi omal musnęły płomieni. Jeszcze krok i byłoby po tobie. Przełamując wreszcie moment osłupienia, spojrzałeś na balroga. Jego ślepia wbite były w ciebie, niczym srocze oczy w nieobgryzioną jeszcze przez psy kość. Zaryczał wściekle, zamaszystym ruchem łamiąc w drzazgi lecącego w niego krzesło, po czym ruszył prosto na ciebie.<br /><br /><p class="center"><span style="color: #800000"><strong>Venlee</strong></span><br />Kierując się w stronę walczącego Gandalfa, kierowałaś jeszcze napotkanych zbłąkanych do wyjścia. Gdy wreszcie udało ci się przedrzeć przez całe to pobojowisko do Czarodzieja, ten krzyknął do ciebie:<br />- <em>Uciekaj stąd! Nic tu po tobie, nie możesz się mierzyć z wrogiem pokroju balroga!</em> - przerwał na chwilę, ponieważ bestia, szarżując nagle na kogoś w środku sali, cisnęła jeszcze w Gandalfa ognisty pocisk, który musiał w sposób magiczny zablokować - <em>Jeśli chcesz pomóc, to wyprowadź wszystkich z Domu i zbierz na moście przy Białym Pagórku! Tak, tobie zadanie to powierzam!</em> - dodał, w razie gdyby Venlee ważyła się mieć jakieś sprzeciwy i pytania - <em>I ruszaj się szybko, bo nie wiem jak długo zdołamy go tu utrzymać!</em><br /><br /><p class="center"><span style="color: #800000"><strong>Aentir</strong></span><br />Mimo iż bystre, twoje oko nie natrafiło na żadnego potrzebującego. Elorm zagrzebany był w gruz zbyt mocno, by można go było dostrzec z punktu, gdzie stał Aentir. I tak, nie mogąc znaleźć żadnego gościa w potrzebie, ruszyłeś do wyjścia, razem z tłumem innych. Sali powoli pustoszała...]]></description>
<pubDate>Czwartek 4 GrudzieĹ</pubDate>
<comments>Czwartek 4 GrudzieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Dom Elronda</title>
<link>http://www.caradhras.pun.pl/viewtopic.php?pid=53#p53</link>
<guid isPermaLink="false">53@http://www.caradhras.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<p class="center"><img class="postimg" src="http://img128.imageshack.us/img128/7818/knightpy3.jpg" alt="http://img128.imageshack.us/img128/7818/knightpy3.jpg" /><br /><p class="center"><strong>Aentir</strong><br /> Mimo hałasu panującego w sali, rycerzowi udało się dosłyszeć słowa wykrzyczane przez elfkę. Za najlepszego wojownika bynajmniej się nie uważał i choć honor protestował przeciwko zostawieniu potwora innym walczącym, rozum jasno mówił mu, że nie przyda się i będzie jedynie zawadzał. Postanowił więc, że najlepszym wyjściem w tej sytuacji będzie pomoc w ewakuacji. Rozejrzał się po sali, szukając wzrokiem osób, którym trudno byłoby się wydostać ze strefy zagrożenia.]]></description>
<pubDate>Âroda 3 GrudzieĹ</pubDate>
<comments>Âroda 3 GrudzieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Dom Elronda</title>
<link>http://www.caradhras.pun.pl/viewtopic.php?pid=52#p52</link>
<guid isPermaLink="false">52@http://www.caradhras.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<p class="center"><img class="postimg" src="http://img79.imageshack.us/img79/4144/venleeavih8.jpg" alt="http://img79.imageshack.us/img79/4144/venleeavih8.jpg" /><br /><p class="center"><strong>Venlee</strong><br /><br /><em>Jak to się stało?!</em> - myśli elfki pędziły jak szalone. <em>Skąd tutaj ta bestia?</em> <br />Venlee postanowiła zapanować jakoś nad chaosem w sali. Przebiegła obok roztrzaskanego stołu, mijając po drodze istoty ogarnięte paniką. Odwróciła głowę, by zobaczyć gdzie udał się Elrond i w tej samej chwili wpadła w coś. Okazało się, że było to jedno z krzeseł, które ocalało. Wskoczyła na nie i zawołała, najgłośniej jak potrafiła.<br /><em>- Spokój! Wszyscy udajcie się do wyjścia! Najlepsi z wojowników mogą pomóc w walce! Szybko! </em><br />Powtórzyła swoje wezwanie kilka razy, po czym, widząc, że tłum się uspokaja, ruszyła w stronę miotającego zaklęcia Gandalfa. Nie mogła po prostu uciec z sali.]]></description>
<pubDate>Âroda 3 GrudzieĹ</pubDate>
<comments>Âroda 3 GrudzieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Dom Elronda</title>
<link>http://www.caradhras.pun.pl/viewtopic.php?pid=51#p51</link>
<guid isPermaLink="false">51@http://www.caradhras.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<p class="center"><img class="postimg" src="http://republika.pl/blog_ua_3878315/5036847/tr/elfik_.jpg" alt="http://republika.pl/blog_ua_3878315/5036847/tr/elfik_.jpg" /><br /><p class="center"><strong>Malvir</strong><br /><br /><em>&quot;Sprawdź czy na zewnątrz nie czeka na nas jeszcze jakiś niespodziewany gość&quot;</em> - powiedział w myślach do ptaka biegnąc jak najdalej od bestii. Po chwili zauważył, że ktoś jest przygnieciony przez stół więc postanowił mu pomóc, zwłaszcza, że oddali się tym samym od wroga.<br />- <em>Zaczekaj pomogę Ci!</em> - krzyknął do przygniecionego.<br />Gdy podbiegł razem zaczęli siłować się z diabelnie ciężkim meblem.]]></description>
<pubDate>Wtorek 2 GrudzieĹ</pubDate>
<comments>Wtorek 2 GrudzieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Dom Elronda</title>
<link>http://www.caradhras.pun.pl/viewtopic.php?pid=50#p50</link>
<guid isPermaLink="false">50@http://www.caradhras.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<p class="center"><a href="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2dcf53324604c6ed.html" target="_blank" rel="nofollow"><img class="postimg" src="http://images24.fotosik.pl/300/2dcf53324604c6edm.jpg" alt="http://images24.fotosik.pl/300/2dcf53324604c6edm.jpg" /></a><br />ELORM<br /><br />Elorm był przygnieciony przez olbrzymi stół z kamienia wykonany. Leciwy i mocny być musiał gdyż nawet nie myślałby się pokruszyć o cielsko człeczyny ni o posadzkę. Wielce niewygodna pozycja to była toteż nie dziw, że Elorm chciał wydostać się jak najszybciej. Wytężył wszelkie możliwe muskuły byle by podnieść owy stół, choć odrobinę by kończyny móc uwolnić. - Jakakolwiek pomoc z tym fantem jest mile widziana! - Krzyknął dość donośnie mając nadzieje, że zainteresuje jego położenie jakiegokolwiek krasnoluda z tych, z którymi wieczerzał. Będąc przygnieciony nie nadawał się do jakichkolwiek potyczek a zwłaszcza z takim monstrum na dodatek będąc podchmielonym...]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 1 GrudzieĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 1 GrudzieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Dom Elronda</title>
<link>http://www.caradhras.pun.pl/viewtopic.php?pid=49#p49</link>
<guid isPermaLink="false">49@http://www.caradhras.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<span style="color: #800000"><strong>Wszyscy</strong></span><br /><br />Ostatni goście zasiedli przy stole i uczta zaczęła się na dobre. Wszyscy gaworzyli beztrosko i rozprawiali o tak przejmujących sprawach, jak obecna ilość śniegu na Samotnej Górze, tajemnicza zaraza bażantów w kolonii za Kamiennym Siodłem, albo żabie wymiociny rzekomo dodane do sosu baraniej pieczeni podanej na srebrnej tacy. Gdy po blisko godzinie, wszyscy zaspokoili już pierwszy głód lub nawet i drugi - a krasnoludy trzeci - biesiada wcale nie miała się ku końcowi. Na salę wkroczyły urodziwe, jak wszystkie zresztą przedstawicielki tej rasy, elfki i zaczęły napełniać kielichy oraz puchary zgromadzonych najrozmaitszymi trunkami z całego świata. Wybór był ogromny: od krasnoludzkich burbonów, koniaków i brandy, poprzez hobbickie specjały pokroju miodowego piwa, aż po najznamienitsze wina zlewane w tak zamierzchłych czasach, że nawet stary Gandalf to przy nich istny młodzieniaszek.<br />- Czy mógłby mi pan podać półmisek z liśćmi dzikiej maliny? - zapytała jakiegoś rycerza Venlee, z powodu niemożności obsłużenia się samej.<br />Mężczyzna odburknął coś na potwierdzenie i wychylił się nieco ponad stół, by sięgnąć po naczynie z ciemnozielonymi liśćmi. Nigdy jednak czubki jego palców nawet nie musnęły lśniącego w świetle świec półmiska. Wszyscy ogłuchli. Paru oślepło. Jeden dostał zawału serca. W ułamku sekundy stół tak jak stał, z całą zastawą, poderwał się w powietrze. Dziesiątki talerzy, misek, sztućców i świeczników poszybowało pod sam sufit sali. Świat zadrżał. A przez rozbitą w drobny mak ścianę na przeciwko drzwi wleciał wielki, ognisty demon - balrog we własnej osobie. Zapanował prawdziwy chaos: błyskały zaklęcia Elronda i Gandalfa, gdzieniegdzie nieśmiało płonęły jeszcze pojedyncze świece - choć i tak całe pobojowisko, jakie powstało w miejsce sali jadalnej, oświetlały dzikie płomienie na całym cielsku sługi Morgotha.]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 1 GrudzieĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 1 GrudzieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Wielka Dywersja!</title>
<link>http://www.caradhras.pun.pl/viewtopic.php?pid=48#p48</link>
<guid isPermaLink="false">48@http://www.caradhras.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Co do wulgaryzmów (bo chyba oto ci chodziło? xD), to możecie ich śmiało używać, jednak starajcie się, by były one klimatyczne, no i nie przesadzajcie z nimi. Oczywiście przeklinanie nie przystoi elfom, za to nie rzadko po wulgaryzmy sięgną krasnoludy. Nie wypada 'rugać się' przy damach, królach etc. A przez 'nieprzesadzanie' rozumiem używanie maksymalnie 1-2 wulgaryzmów na 3 posty x]<br /><br />Co do błędów, będę starał się je tobie poprawiać na bieżąco ;)<br /><br />PS: W powyższym poście masz dwa x]]]></description>
<pubDate>Niedziela 30 Listopad</pubDate>
<comments>Niedziela 30 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title>Wielka Dywersja!</title>
<link>http://www.caradhras.pun.pl/viewtopic.php?pid=47#p47</link>
<guid isPermaLink="false">47@http://www.caradhras.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Z tego co wyczytałem mam prawo tu pisać więc... Ekchem, przejżałem wszystkie tematy z regulaminami, materiałami i wszystko co się dało... NIe ma wzmianki o &quot;Ostrym języku&quot; ani o błędach ortograficznych... chyba każdy wie że to meine achillesen pienten jest...:(<br /><br />No czekamy do grudnia... szkoda że nie do 30.11...]]></description>
<pubDate>PiĹĄtek 28 Listopad</pubDate>
<comments>PiĹĄtek 28 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title>Wielka Dywersja!</title>
<link>http://www.caradhras.pun.pl/viewtopic.php?pid=46#p46</link>
<guid isPermaLink="false">46@http://www.caradhras.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<blockquote><div class="incqbox">To może wprowadzić lekki godmodding? To trochę ułatwi rozgrywkę, ładny storytelling.<br />Chodzi o to, żeby gracz przy pisaniu posta mógł w skrajnych przypadkach opisać niezbyt znaczące działania innych postaci. Typu &quot;wszyscy ruszyli&quot; i tak dalej.</div></blockquote>Zgoda. Niech i tak będzie. Ale starajcie się jakoś wiarygodnie prowadzić te postacie niezależne i bez większej ekstrawagancji... Niniejszym wprowadzam ten cały godmodding na okres próbny x]]]></description>
<pubDate>PiĹĄtek 28 Listopad</pubDate>
<comments>PiĹĄtek 28 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title>Wielka Dywersja!</title>
<link>http://www.caradhras.pun.pl/viewtopic.php?pid=45#p45</link>
<guid isPermaLink="false">45@http://www.caradhras.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Już się bałem, ze będzie klapa. Czekam do 1 grudnia :)]]></description>
<pubDate>PiĹĄtek 28 Listopad</pubDate>
<comments>PiĹĄtek 28 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title>Karta Postaci</title>
<link>http://www.caradhras.pun.pl/viewtopic.php?pid=44#p44</link>
<guid isPermaLink="false">44@http://www.caradhras.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Imię: Elorm<br /><br />Imię Ojca: Argus<br /><br />Wiek: 18<br /><br />Rasa: Człowiek<br /><br />Klasa: Łowca<br /><br />Pochodzenie: Północ<br /><br />Wygląd: 195 cm wzrostu, Kruczo czarne włosy, Klasyczna śniada cera, Gładkie Rysy, Głębokie Szmaragdowe oczy, czarny tatuaż pod lewym okiem zakrywający bliznę, Szczupła postura z wyraźnie zarysowanymi atletycznymi mięśniami, Skórzane brązowe, wiązane buty do kolan, z czego lewy ma miejsce na sztylet, Długie skórzane w kolorze wyblakłej czerni spodnie z dużą ilością kieszeni, Kamizelka z długim rękawkiem, kapturem i kieszeniami, Rękawice bez palców sięgające do łokci, Pas z małymi pustymi torebkami, Torba ze skórzanym paskiem z pustymi miejscami na mikstury i noże do rzucania, Torba ma trzy kieszenie, Na plecach do kamizelki przytwierdzony jest wzmacniany żelazem drewniany kołczan, czarna chusta zasłaniająca usta i nos.<br /><br />Charakter: Elorm ma głęboko zakorzenioną niechęć do ludzi zwłaszcza płci męskiej, częściej woli rozmawiać i popijać cienkusza z Elfami, czy Krasnoludami, których to uważa za ojców dobrej zabawy. Zna on wszelki wymogi etykiety i odnosi się w stosunku do kobiet z należnym im szacunkiem o szarmanckim zabarwieniu. Częściej przebywa na szlaku sam bez towarzystwa ze swoimi myślami. Często mu się zdarza mówić samemu do siebie niestety nawet w towarzystwie. Jest wielbicielem kobiet wszelkiej maści i jak sam mówi, ocenia je okiem li tylko artysty. Zdarzały mu się wypady &quot;na jeden raz&#8221;, po czym porzucał swe wybranki kontynułując podróż. Pozostawiał po sobie jedynie złotą monetę. Mimo jego obycia jak na człowieka północy ma jedną wielką wadę, nie umie opanować swojej chęci do kłamana, łgania, wciskania farmazonów, sciemy, walenia po rogach i naigrywania się w duszy z tego. Zdaje sobie sprawę z faktu, iż nie jest osobą wiarygodną, ale wręcz szczyci się tym faktem. Unika podróży do Gondoru ze wzgląd na bezpieczeństwo własne i swoich interesów. Ma nawyk dbania głównie o swoje dobro i interesy i zazwyczaj mało go przejmują rozterki maluczkich, jeżeli ci nie oferują nic w zamian za okazanie pomocy. Często się spóźnia i nie obchodzą go informacje na tematy świata polityki, wojen i innych toteż często zdarza mu się zwyczajni zapomnieć imię ważniejszego wodza, króla lub terenu. Mimo iż sam jest mało uczciwy wymaga tego od swoich ewentualnych towarzyszy. Jest jednak bardzo tolerancyjny i wiele umie wybaczyć. Dzieciństwo spędzone na podróżach po bezdrożach z dala od większych aglomeracji wybiła na nim swoje piętno. Niemal nie sposób wytrącić go z równowagi, nawet podczas pożogi bitewnej zachowuje się logicznie analizując coraz to bardziej skomplikowane taktyki i strategie. Mimo iż umie pływać w jeziorach i rzekach to stroni od rejsów statkami po oceanach. Przekonany jest, że jeżeli nie ma wpływu na fale i wiatr to nijak się nie wybroni przed ich gniewem na otwartym morzu. Gdy jest niespokojny lubi dla relaksu lub okazania wyższości przytaczać cytaty filozofów i gwizdać. Uczucie władzy i wyższości zapewnia mu spokój i wyciszenie, a dźwięk brzęczących monet jest jego ulubioną melodią. W tajemnicy przed wszystkimi piszę powieść o własnym życiu w małej, lecz grubej książeczce, którą ma ukrytą w podwójnym spodzie kołczanu. <br /><br />Ekwipunek: <br />- Łuk Dębowy<br />- 50 strzał drewnianych z lotką z pióra pospolitego ptaka i żelaznym grotem<br />- 10 standardowych noży do rzucania<br />- 2 krzemienie do wzniecania ogniska<br />- Kij podróżny<br />- Długi sztylet w &quot;bucie&quot;<br />- Mieszek z 100 szt. zł<br />- Trzy puste flakony<br />- Osełka<br />- Książka &quot;Moje życie&quot; własnego autorstwa. Nieskończona.<br />- Przybory piśmiennicze<br />- Pusty bukłak po winie<br /><br />Cechy:<br />Siła - Słaby<br />Kondycja - Dobry<br />Inteligencja - Przeciętny<br />Mądrość - Przeciętny<br />Zwinność - Wybitny<br />Charyzma - Bardzo dobry<br /><br />Umiejętności: <br />Parowanie - Słaby<br />Żegluga - Słaby<br />Fleczerstwo - Dobry<br />Aktorstwo - Dobry<br />Zielarstwo - Bardzo Dobry<br />Akrobatyka - Wybitny<br /><br />Talenty: <br />- Kłamca<br />- Inwencja Własna<br /><br /><a href="http://www.fotosik.pl" target="_blank" rel="nofollow"><img class="postimg" src="http://images24.fotosik.pl/300/2dcf53324604c6ed.jpg" alt="http://images24.fotosik.pl/300/2dcf53324604c6ed.jpg" /></a>]]></description>
<pubDate>Czwartek 27 Listopad</pubDate>
<comments>Czwartek 27 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title>Wielka Dywersja!</title>
<link>http://www.caradhras.pun.pl/viewtopic.php?pid=43#p43</link>
<guid isPermaLink="false">43@http://www.caradhras.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[To może wprowadzić lekki godmodding? To trochę ułatwi rozgrywkę, ładny storytelling.<br />Chodzi o to, żeby gracz przy pisaniu posta mógł w skrajnych przypadkach opisać niezbyt znaczące działania innych postaci. Typu &quot;wszyscy ruszyli&quot; i tak dalej.]]></description>
<pubDate>Czwartek 27 Listopad</pubDate>
<comments>Czwartek 27 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title>Wielka Dywersja!</title>
<link>http://www.caradhras.pun.pl/viewtopic.php?pid=42#p42</link>
<guid isPermaLink="false">42@http://www.caradhras.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[No i stało się. Way to Caradhras zostaje wskrzeszone!<br />Jak pewnie zdążyliście zauważyć, ciutkę zmieniłem organizację forum. Mam nadzieję, że nowa aranżacja ułatwi wszystkim rozgrywkę. Tak więc zapraszam dnia 1 grudnia, około godziny 18 - wtedy to pojawić się powinien reaktywacyjny post x]<br /><br />Mała uwaga: gra ma stać się bardziej dynamiczna, dlatego upraszam wszystkich o codziennie odpisywanie. Osobiście postaram się pisać jak najczęściej. I jeszcze jedno: posty nie muszą być zbyt rozwinięte i zawiłe, jednak nie przesadzajcie i nie piszcie jednolinijkowych postów typu: &quot;XxX bez słowa ruszył za innymi.&quot; Dziękuję za uwagę i życzę wszystkim pozytywnych wrażeń z gry x]]]></description>
<pubDate>Czwartek 27 Listopad</pubDate>
<comments>Czwartek 27 Listopad</comments>
</item>
</channel>
</rss>
